Wiele wskazuje na to, że Richard Carapaz (EF Education-EasyPost) wkrótce zmieni zespół. W podcaście The Move poinformował o tym Johan Bruyneel – znany m.in. ze swojej pracy w US Postal. Gdzie jednak mógłby wylądować znakomity Ekwadorczyk?
Richard Carapaz ma za sobą bardzo udaną edycję Tour de France. Ekwadorczyk sięgnął tam po dwa zwycięstwa etapowe, co przełożyło się na 8. miejsce w klasyfikacji generalnej, a dodatkowo zgarnął koszulkę dla najlepszego górala i nagrodę dla najbardziej walecznego kolarza. Śmiało można rzec, że pod pewnymi względami ten wyścig należał po prostu do niego.
Teraz Ekwadorczyk skupia się na ambitnej walce na trasie hiszpańskiej Vuelty oraz podczas tegorocznych mistrzostw świata w Kanadzie. Vuelta startuje już 22 sierpnia. W tym wyścigu Richard będzie jeszcze reprezentował barwy EF Education-EasyPost, ale czy tak samo będzie w sezonie 2027? Johan Bruyneel ma na ten temat swoje przemyślenia. Jego zdaniem transfer Ekwadorczyka jest jak najbardziej prawdopodobny i coraz bardziej realny. Bruyneel mówił o tym w podcaście The Move.
Będę pierwszym, który to powie. Bardzo, bardzo, bardzo prawdopodobne, że Carapaz nie będzie już jeździł dla EF w przyszłym roku. Nie mogę powiedzieć nic więcej, ale słyszałem, że mimo kontraktu na 2027 rok, idzie gdzie indziej. Klasyfikuję to jako coś więcej niż plotka
– powiedział Johan Bruyneel.
Najprawdopodobniej Richard Carapaz nie przejdzie do Netcompany INEOS, o czym mówiło się swego czasu w przestrzeni medialnej. Najnowsze doniesienia mówią o tym, iż Ekwadorczyk mógłby wylądować w zespole XDS Astana Team, choć zainteresowanie jego usługami jest na pewno bardzo duże, mając na uwagę nie tylko umiejętności 33-latka, ale też jego ofensywny styl jazdy. Jeśli tylko pojawią się jakieś oficjalne informacje w tej sprawie, będziemy Was informować na bieżąco.










Visma?
@resco, nie sądzę. Obawiam się że zostałby tam sprowadzony do roli pomocnika. Szanse na lidera na duże wyścigi niewielkie, a dla puncherów nie ma tam miejsca.
Może Visma? Potrzebowali zastępcy Yatesa, który odszedł na emeryturę w dziwnych okolicznościach, a nie wyszło z Hindleyem.
Ja stawiam na Bahrain.
A ja myślę, że TUDOR